Archiwa Bloga

Koncert muzyki chrześcijańskiej. Wystawa: Anna Sławińska

Jakub Michał Hutek – śpiew,

Rafał Gorączkowski – fortepian

Wystawa

Anna Sławińska: „Kosmos spod igły”




Koncert 28 czerwca 2015

Muzyka Fado – piękna, nastrojowa, pełna emocji.
Pani Kinga Rataj, właścicielka niesamowitego głosu, mocnego, jasnego, pełnego dźwięków i emocji, udowodniła, że Fado może być nostalgiczne, jakie słyszymy najczęściej, ale też radosne.
Piękny koncert – w sam raz na rozpoczęcie sezonu 2015 r. Piosenki portugalskie z repertuaru m.in. Amalii Rodrigues, Dulce Pontes oraz polskie Marka Grechuty i Józefa Barana, Artystka wykonała z wielkim zaangażowaniem i profesjonalizmem.
Wystąpił zespół w składzie: Kinga Rataj – śpiew | Marek Bazela – fortepian | Martin Złotnicki – gitara klasyczna | Michał Braszak – kontrabas | Gertruda Szymańska – instrumenty perkusyjne.

Więcej o Kindze Rataj:
https://www.youtube.com/channel/UCycdiCzju73C9EGVQNy9D6g
https://www.facebook.com/KingaRatajFado

Wystawa prac Pana Macieja Pawlikowskiego też nietuzinkowa. Mieliśmy okazję obejrzeć ikonolaże – technika wymyślona przez Pana Macieja – połączenie malarstwa, grafiki i rzeźby. Łączenie elementów z różnych materiałów, płaskich i przestrzennych nadało, znalezionym, często uszkodzonym figurkom aniołów i świętych, nowe życie.
Kilka prac, pokazanych na wystawie, zostało czasowo wstawionych do księgarni parafialnej – można je tam obejrzeć, a także kupić.
https://www.youtube.com/watch?v=KaHkgOOViys

Zapraszamy do galerii zdjęć




MŁODZI ARTYŚCI ŚPIEWAJĄ MOZARTA

z cyklu: FALENICKIE KONCERTY LETNIE
22 lipca (niedziela) godz. 19.00
scena letnia przed kościołem w Falenicy ul. Narcyzowa 18
(parking i scena od ul. Bartoszyckiej)
Wystąpią: Viola Łabanow – fortepian
oraz studenci Wydziału Wokalnego Uniwersytetu Muzycznego F. Chopina w Warszawie

W programie: W.A. Mozart – pieśni wybrane i arie z oper : „Don Giovanni”, „Cosi fan tutte”, „Czarodziejski flet”, „Uprowadzenie z Seraju”.

Koncertowi towarzyszyć będzie
wystawa artystek z pracowni malarskiej Wawerskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku.




Program 17 czerwca 2007

Mała Gala Moniuszkowska

Wystąpią:

Agnieszka Kurowska – sopran

Agnieszka Lipska – mezzosopran

Tomasz Krzysica – tenor

Robert Szprengiel – baryton

Piotr Chwedorowicz – bas

Wiola Łabanow – fortepian

Chór Parafii N. S, P.J. w Falenicy

pod dyrekcją Marty Wiatr

oraz Mieszkańcy

 

Na zakończenie koncertu

Faleniczanie i ich goście wykonają wspólnie

Pieśń wieczorną” St. Moniuszki

Mamy nadzieję, że śpiewać będzie imponująco wielka,

rekordowa liczba wykonawców

 

Serdecznie zapraszamy do udziału w tym wyjątkowym, rekordowym wykonaniu!

Każdy głos na wagę rekordu

 




Koncert 26 sierpnia 2007

Koncert kameralny

Stanisław Dziąg – skrzypce,
Wojciech Sławiński – wiolonczela,
Radosław Sobczak – fortepian

Wystawa malarstwa Marty Góralskiej

Program na 26sierpnia_szpalty_gotowy

Pobierz program




Koncert 22 lipca 2007

Koncert arii i pieśni

Dorota Lachowicz – mezzosopran
Ryszard Cieśla – baryton
Dagmara Dudzińska—fortepian

Wystawa: Ewa Trojanowska – Malarstwo olejne i gobeliny.

program_koncertu 22072007

Pobierz program




Koncert 3 września 2006

SPECJALNY PROGRAM Z OKAZJI SETNEJ ROCZNICY URODZIN
DYMITRA SZOSTAKOWICZA

Wykonawcy:
Lena Ledoff Trio w składzie:
Lena Ledoff – piano
Marek Kazana – saksofony
Wojciech Czajkowski – bass
oraz
Grzegorz Grzyb – drums

W programie jazzowe interpretacje:
F. Chopin
Melodia;
Życzenie
Wiosna
Nokturn
Chopin w kosmosie
K. Szymanowski Mazurek
D. Szostakowicz dwa fragmenty z koncertów fortepianowych
A. Chaczaturian Taniec ormiański

„Lena Ledoff Trio” powstało w 2000 r. Koncertuje w kraju i za granicą: w Czechach, na Słowacji i Ukrainie. Występowało na festiwalach: „Jazz Goes To Town” (Hradec Kralove), „Jazz na koniec lata” (Czeski Krumlov), „Camerimage” (Łódź), „Fe-Fe Feliniada”, „Świdnickie Noce Jazzowe”, „Chopiniana” i „Jazz na Starówce” (Warszawa), „Projekt Chopin” (Jelenia Góra, Wałbrzych, Wrocław), „Horice Jazz Nights’ 05” (Czechy).
Lena Ledoff angażuje się też w projekty solowe, opracowuje dzieła Szymanowskiego, Szostakowicza, Chopina, Chaczaturiana i Dunajewskiego na trio jazzowe. Od dwóch lat Trio współpracuje z warszawskim teatrem „Studio” grając na żywo do spektaklu „Bal Pod Orłem” w reżyserii Zbigniewa Brzozy. W 2003 r. Trio wydało swoją pierwszą płytę pod tytułem „WISH”, zawierającą jazzowe opracowania utworów Chopina. Warto też wspomnieć, że w 2005 r. odbyła się premiera przedstawienia muzycznego „Pocałunek na mrozie” w teatrze Stara Prochoffnia. Składają się nań utwory muzyki rosyjskiej, jazzowe opracowania m.in. D. Szostakowicza, Izaaka Dunajewskiego, Arama Chaczaturiana i piosenek z radzieckich filmów.

Polska droga Leny
Urodzona w Sankt-Petersburgu w 1961 r. Lena Ledoff jest Rosjanką, pianistką i jazzmanką.
Jest ruda, niebieskooka, drobna, bardzo dziewczęca.
Na studia muzyczne pojechała do Woroneża. Był początek lat 80. Grała Rachmaninowa, Chopina, Czajkowskiego. Była najlepsza na roku. Z dyplomem poszła na komisję. Zgodnie z przepisami trzeba było odpracować studia, ucząc w szkole, i komisja miała zdecydować gdzie. Dostała przydział do Worobiowki, wioski 130 km od Woroneża. Miała uczyć muzyki w podstawówce. – Za szto? – zapytała. – Dlaczego?
– Najlepszych wysyłamy w najtrudniejsze miejsca ­– powiedziała komisja. W Worobiowce nie było jeszcze szkoły, potrzebowali rąk do pracy na budowie. Wróciła do akademika i napisała sto ofert. Wybierała na mapie ładniejsze miejsca na zachodzie kraju. Odpowiedzieli ze wsi Bieriezowka pod Grodnem. Dyrektorka szkoły pozwoliła jej odpracować tylko rok zamiast przepisowych dwóch i napisała papier, że już jej nie potrzebują. Lena przeniosła się do Grodna. Wynajęła pokój na przedmieściu, naznosiła skrzynek po warzywach i zrobiła z nich meble. Kupiła sobie meldunek u ludzi, którzy mieli przepisowe dwanaście metrów pokoju. Dostała pracę akompaniatorki w liceum muzycznym. Potem znalazła pracę w domu kultury, a potem przyjechała do Polski.
Bohdan Hołownia po raz pierwszy usłyszał Lenę na początku lat 90. Przyszła do klubu jazzowego Akwarium, w którym grywał. Słabym polskim powiedziała, że na przesłuchanie. Była drobna, niepewna i spięta. Zrobiło się zamieszanie. Nikt nie wiedział o przesłuchaniu. Poproszono Hołownię, żeby może on. Powiedział, żeby coś zagrała. Zagrała „When My Prince Will Come”. Zagrała „Crazy Girl” Komedy. Słuchał. Lena grała. Przebiegła pamięcią ostatnie miesiące. Jak głodowała w domu znajomych, którzy wyjechali na święta. Znalazła w szafce chleb i upiekła w piekarniku. W środku była pleśń. Rozpłakała się wtedy. Jak chodziła ulicą Powstańców Śląskich z Bemowa do Włoch, przez pół Warszawy, żeby w domu kultury pograć na pianinie, ćwiczyć ręce. Jaka brzydka jest ulica Powstańców Śląskich, którą szła, by grać. Jak udzielała lekcji gry na pianinie przypadkowym uczniom i jak oni się nudzili grą, która dla niej była wszystkim. Jak wyczekiwała na środę, bo w środę były w Akwarium koncerty jazzowe. Jak żyła dla tej środy, póki nie wzięła z gazety telefonu do klubu, aby powiedzieć: „Chciałabym, żeby ktoś mnie przesłuchał”. I że to wszystko na nic i jeszcze tej nocy wraca do domu. Bohdan Hołownia podszedł i powiedział, że ma pracę. Kiedy się potem zaprzyjaźnili, wyjaśniła mu: „Tamtego dnia uratowałeś mi życie”. Grała w Akwarium aż do likwidacji klubu.

Z Wojtkiem poznali się tego samego dnia w Akwarium. Lena grała, Wojtek patrzył, a po koncercie poprosił, żeby się do niego przysiadła. – Co ty chcesz tego Gershwina grać do końca życia? Nie w knajpie twoje miejsce. Ty Rachmaninowa potrafisz zagrać, Debussy’ego, Chopina. Wzdychał nad nią i załamywał ręce. Rozpłakała się i przepłakała tak aż do zamknięcia klubu.

Resztę nocy chodzili po nocnej Warszawie. Wyjaśnili sobie, że on jest starszy o dziesięć lat, że były już w jego życiu i dzieci, i żona, i płyty, zespoły, współpraca z Kijowską Orkiestrą Symfoniczną, potem bardzo zły czas, kiedy dużo pił, i że jest artystą wolnym, który woli być niż mieć, więc nic nie ma. I nic raczej nie będzie miał. Był rok 1995.
Tanie mieszkania do wynajęcia zmieniali na jeszcze tańsze. Tańsze mieszkania na gościnę u znajomych. U gospodarza w Radości, samotnego, mrukliwego faceta, odkryli w warsztacie pianino. Stało tam przywalone śrubokrętami, gratami. Chcieli je zabrać do swojego pokoju. – Oczywiście, ale za tydzień – powiedział gospodarz i zamurował instrument.

Żyli z tego, co Lena dostała za koncerty w Akwarium, z jej akompaniatorskich fuch, cudem załatwionych występów solowych. Najlepsze były takie, gdzie organizatorzy zapewniali jedzenie. Nauczyła się tkwić przy szwedzkim stole i nakładać sobie bez żenady olbrzymie porcje. – Wreszcie się najadłam – mówiła po występie. Czasem właściciel jakiegoś klubu tłumaczył, że na koncert przyszło mało ludzi, więc nie zapłaci za występ. Musi przecież opłacić ochroniarza, barmana. Bohdan Hołownia: Gdy my dostawaliśmy w Akwarium sto złotych za występ, ona dostawała pięćdziesiąt. Czasem dzwoniła do matki.
– Wszyscy w Biełgorodzie pytają, jakiego masz mercedesa i jak się umeblowałaś – mówiła matka. Lena o Wojtku: – W muzyce ufam mu bezgranicznie. To wielki artysta.

Pobrali się latem 1997 roku, zaraz po tym, jak Lena wyjechała do Grodna. Pogranicznik z Kuźnicy załamał ręce nad jej nieważną od trzech lat wizą. – Jeśli ma pani w Polsce jakiegoś chłopaka, to niech się z panią ożeni, bo już pani do Polski nie wpuszczą. Zadzwoniła do Wojtka: – Przyjedź i ożeń się ze mną. Przyjechał i ożenił się. Przyjęła nazwisko Czajkowska.
– W jednym zespole Czajkowski i Czajkowska – skrzywił się Wojtek. – To jak para cyrkowców. Skrócił jej nazwisko Ledowskaja i dodał dwa „f”: – W Ameryce Rosjanie dodają sobie dwa „f”. Została Leną Ledoff.
Jak gra Lena Ledoff? Stanisław Sojka: – To rasowa pianistka. Ma wyraźny muzyczny podpis.
Bohdan Hołownia: – Cytuje w jazzie fragmenty klasyki, zazdroszczę jej tego.
Krzysztof Knittel, kompozytor: – Tworzy i poszukuje. Odrzuca stereotypy. Daje sobie wolność poszukiwań i wolność błędów. I płaci za to – również brakiem szybkiego sukcesu.

Zaprzyjaźniona astrolog postawiła Lenie horoskop. – Odniesiesz wielki sukces – powiedziała.

Do programu wykorzystano obszerne fragmenty tekstu Moniki Piątkowskiej z „Wysokich Obcasów” z 28 czerwca 2002 r.




Koncert 27 sierpnia 2006

CZAR SMYCZKÓW

Kwartet Smyczkowy „SYNAXIS” w składzie:

Maria Sławińska– skrzypce
Gustaw Ciężarek – skrzypce
Igor Kabalewski – altówka
Wojciech Sławiński – wiolonczela
oraz:
Jan Stokłosa – wiolonczela
Marcin Rudziński – fortepian

WYSTAWA
Jolanta Romaszewska-Hrymniak – ceramika

Program
Ludwig van Beethoven –  wariacje

Robert Schumann – Fantasiestücke

Dymitr Szostakowicz – pierwszy kwartet smyczkowy c-moll

W. A. Mozart – Divertimento F dur

Ludwig van Beethoven kwartet smyczkowy f-moll op. 95 „Quartetto serioso”

Astor Piazzola – Tango

Wykonawcy
Jan Stokłosa – wiolonczelista, ur. w Krakowie w 1986 r., w 2005 r. otrzymał dyplom zawodowego muzyka. Obecnie jest studentem II roku Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie w klasie wiolonczeli adiunkta Piotra Hausenplasa.
Wielokrotnie uczestniczył w Łańcucie w Międzynarodowych Kursach Muzycznych i w Letnich Akademiach Smyczkowych w Goch (Niemcy). W 2000 r. został laureatem I miejsca na Okręgowym Konkursie Wiolonczelowym w Warszawie, a wraz z kwartetem wiolonczelowym otrzymał wyróżnienie na Ogólnopolskim Przesłuchaniu Zespołów Kameralnych w Łodzi. W roku 2002 jako muzyk zespołu Camerata Varsovia zdobył srebrną wstęgę na Międzynarodowym Festiwalu Pieśni Bożonarodzeniowych i Adwentowych w Pradze. W latach 2002-2004 koncertmistrz Warszawskiej Filharmonii Młodzieżowej prowadzonej przez boliwijskiego dyrygenta Rubena Silvę. Koncertował zarówno solo jak i w zespołach kameralnych m.in. w takich miastach jak Warszawa, Łódź, Poznań, Wilno, Bruksela, Amsterdam, Goch.
Marcin Rudziński jest obecnie studentem II roku Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie w klasie fortepianu prof. Bronisławy Kawalla i asystenta Lucjana Benisza oraz kameralistyki w klasie prof. Krystyny Borucińskiej. Uczestniczył w wielu Mistrzowskich Kursach Pianistycznych, m. in. w Warszawie, Białymstoku, Zakopanem i Słupsku i ma doświadczenie koncertowe. W skład jego repertuaru wchodzą dzieła wielu znakomitych kompozytorów od baroku do muzyki XX w.

Kwartet SYNAXIS

Kwartet Synaxis powstał w 2006 roku. Jego początki sięgają wspólnego muzykowania rodzeństwa Marii, Macieja i Wojciecha Sławińskich. Obecnie zespół współtworzy skrzypek Gustaw Ciężarek i altowiolista Igor Kabalewski. Cała czwórka ukończyła Akademię Muzyczną w Warszawie: Maria w klasie Jana Staniendy, Igor u Stefana Kamasy, Gustaw u Romana Lasockiego a Wojciech jest dyplomantem Kazimierza Michalika.
Mimo młodego wieku wszyscy mogą już poszczycić się wieloma osiągnięciami w dziedzinie muzyki kameralnej i solowej. Maria jest zwycięzczynią dwóch międzynarodowych konkursów kameralnych: im. Pierre’a Lantier w Paryżu i im. Maxa Regera w Sondershausen w 1999 roku, Wojciech jest laureatem II nagrody na międzynarodowym konkursie muzyki kameralnej im. Kiejstuta Bacewicza w Łodzi w 2001 r i półfinalistą Międzynarodowego Konkursu Wiolonczelowego w Viña del Mar w Chile w 2001 roku.
Swoje umiejętności doskonalili na wielu kursach muzycznych w Polsce i zagranicą, m.in. pod kierunkiem Mirosława Ławrynowicza, Wolfganga Marschnera, Michała Trojanowskiego, Kurta Levine’a, Andrzeja Grudnia, Francesco Manary, Jana Staniendy.
Członkowie kwartetu współpracują na co dzień z orkiestrami Filharmonii Narodowej, Teatru Wielkiego – Opery Narodowej, Polską Orkiestrą Radiową, Sinfonia Varsovia, Sinfonietta Cracovia, Sinfonia Wratislavia, Sinfonia Helvetica, Orchestra, UBS Verbier Festival Orchestra.

Skrzypaczka Maria Michalska (ur. Sławińska), 27 lat, w roku 2003 ukończyła Akademię Muzyczną im. Fryderyka Chopina w Warszawie pod kierunkiem Jana Staniendy. Jako kameralistka zdobyła m.in. I nagrodę i Grand Prix na Międzynarodowym Konkursie im. Pierre’a Lantier w Paryżu (1999), I nagrodę na Międzynarodowym Konkursie Muzyki Kameralnej im. Maxa Regera (1999), stypendium Rządu Północnej Austrii (2002). Jest dwukrotną laureatką Konkursu Zespołów Kameralnych im. Grażyny Bacewicz w Łodzi (1995, 1996). Od 2003 roku współpracuje z Polską Orkiestrą Radiową. Grając w zespołach kameralnych i symfonicznych współpracowała z takimi artystami jak Jan Krenz, Krystian Zimerman, Kurt Levin, Wolfgang Marschner, Jerzy Salwarowski, Grzegorz Nowak, Janusz Olejniczak, Mirosław Jacek Błaszczyk, Wojciech Rajski, Tadeusz Strugała, Bartłomiej Nizioł., Jan Stanienda.
Skrzypek Gustaw Ciężarek, 24 lata, ukończył Liceum Muzyczne w szczecinie w klasie profesora Michailo Tsebrii. Jest absolwentem Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina, gdzie studiował pod kierownictwem Konstantego Andrzeja Kulki, Mirosława Ławrynowicza oraz Romana Lasockiego. Koncertowała jako solista z Orkiestrą Filharmonii Szczecińskiej, Orkiestrą Opery Szczecińskiej oraz Międzynarodową Orkiestrą Młodzieżową. Był uczestnikiem kursów muzycznych w Łańcucie, Fromborku oraz Zakopanem. Otrzymał stypendium Prezydenta miasta Szczecina. Jest laureatem konkursów w Poznaniu i Elblągu.

Altowiolista Igor Kabalewski, ukończył Akademię Muzyczną im. Fryderyka Chopina/ Był dyplomantą profesora Stefana Komasy. W 1997 został laureatem konkursu kwartetów w Łodzi. Jako kameralista koncertował m.in. z Konstantym Andrzejem Kulką, Barbarą Toczewską oraz Andrzejem Hiolskim. Występował z wieloma orkiestrami polskimi – Concerto Avenna, Ars Nova, Camerata Vistula, Sinfonia Varsovia; oraz zagranicznymi – Philharmonia of the Nations, Gustav Mahler Jugendorchester. Jest członkiem orkiestry Opery Narodowej w Warszawie.

Wiolonczelista Wojciech Sławiński, 26 lat, w 2004 roku ukończył z wyróżnieniem Akademię Muzyczną im. Fryderyka Chopina w Warszawie w klasie Kazimierza Michalika. Obecnie jest wiolonczelistą orkiestry Teatru Wielkiego – Opery Narodowej. Od 2003 roku współpracuje z UBS Verbier Festival Orchestra, z którą występował wielokrotnie m.in. pod kierunkiem Jamesa Levine’a, Neeme Järviego, Valerego Gergieva, Yurija Temirkanova, Nico Franka, Christopha von Dohnanyi, Charles’a Dutoit, z solistami najwyższej rangi jak Marta Argerich, Sarah Chang, Anna Silja, Leif Ove Andsnes, Lang Lang, Mischa Maisky, Yuri Bashmet, Vadim Repin, Maxim Vengerov, Joshua Bell, Thomas Quasthoff.
W roku 2004 współpracował z zespołem kameralnym Transemble, 2001-2002 był koncertmistrzem Orkiestry Symfonicznej Akademii Muzycznej w Warszawie, jako solista i kameralista koncertował w wielu miastach Polski. Zdobywał wyróżnienia na Konkursie Zespołów Kameralnych w Łodzi (1996), Konkursie im. Kazimierza Wiłkomirskiego w Poznaniu (1997), Konkursie Bachowskim w Zielonej Górze (1998), jest laureatem II nagrody na Ogólnopolskim Konkursie Wiolonczelowym w Elblągu (1998), na Międzynarodowym Konkursie Zespołów Kameralnych im. Kiejstuta Bacewicza w Łodzi i półfinalistą Międzynarodowego Konkursu Wiolonczelowego w Viña del Mar w Chile (2001).
Jako uczestnik kursów mistrzowskich w zakresie gdy na wiolonczeli, kameralistyki, kompozycji pracował m.in. pod kierunkiem Stanisława Firleja, Andrzeja Orkisza, Victorii Yagling, Clausa Reichardta, Kurta Levina, Mirosława Ławrynowicza, Wolfganga Marschnera, Michała Trojanowskiego, Andrew Tloma, Young-Chang Cho i Pawła Głąbika.

 

Czy wiesz, że:

Chcę jedynie powiedzieć, że muzyka nie ma wieku. Większość z naszych wielkich kompozytorów, muzyków, osiągnęła wiek sędziwy, a będą żyć wiecznie. Nie ma dla nas czegoś takiego jak wycofanie się – dopóki robisz coś ciekawego i dobrego. Jesteś w tym interesie, dopóki oddychasz (Luis Armstrong o muzyce)

POEZJA ANNY WIEWIÓRY
Pani Anna, mieszkanka Falenicy, po ukończeniu Politechniki Warszawskiej zajmowała się wyłącznie pracą zawodową, a jej ówczesna twórczość pisarska to jedynie sążniste listy – do każdego, kto chciał czytać. Spisywanie swych myśli w formie wierszy rozpoczęła po przejściu na emeryturę. Zadebiutowała tomikiem fraszek i limeryków opisujących przyjaciół i dla nich przeznaczonych.
W 2004 r. wydała tom wierszy pt. Rzeczywistość zmyślona, a w następnym – dopiski do rozważań ojca Medarda, kapucyna z Nowej Soli. Można je przeczytać w tomie pt. Spacerem po krainie życia. Wyciąg z tego tomu autorka wydaje w odrębnej edycji zatytułowanej Tak myślę. Kilka jej wierszy ukazało się w parafialnych „Falach serca”. Pisze niewiele, jest członkiem grupy „Ogniwa”.

Każdy kto zna panią Annę, wie, że jest osobą skromną i cichą, która nie lubi narzucać swojej osoby. Lubi jednak czytać swoje wiersze i sprawia tym wielką przyjemność przyjaciołom z Klubu Miłośników Literatury. Jej poezja wynika z głębokiego namysłu nad przemijającym, danym człowiekowi czasem i nad własną w nim rolą – jak w tym fragmencie wiersza:

A ja mam czuwać
Nad swym wzrokiem
Nad słuchem, wrażliwością….
By w porę podać rękę
I wysłuchać skargi
By nie pominąć…….

Podczas koncertu pani Agnieszka Stodolska będzie deklamować trzy wiersze Anny Wiewióry: Samotność, Modlitwa i Już nie zdążę.
WYSTAWA
Jolanta Romaszewska-Hrymniak tajniki ceramiki artystycznej przez pięć lat (od 1997) odkrywała w pracowni „Kunstwerkstube Langenzeller Hof” Dagmar Platte-Griewisch w Niemczech. Tam też powstały jej pierwsze prace i ogromna fascynacja garncarstwem a szczególnie formą okrągłą – MISĄ, którą dzisiaj prezentuje w trzech kolekcjach:
IDEALNE – to lekko asymetryczne misy o różnej wielkości, idealne na pyszną sałatę z pomidorami lub coś innego smacznego.
ŻAABA II – to druga w jej twórczości kolekcja mis z siedzącymi na nich żabami „ludźmi”, tym razem w roli szczęśliwych przyszłych matek.
KĘDZIOREK I COŚ DLA MALUCHÓW – to kolekcja różnych, małych form użytkowych z figlarnymi spiralkami, kwiatkami, domkami czyli tym co lubią dzieci.

Artystka posiada obecnie własną pracownię ceramiczną, gdzie tworzy krótkie kolekcje i niespodzianki ku radości użytkownika.
Drugą częścią życia zawodowego Jolanty są wnętrza które projektuje.
„Uwielbiam sprawiać radość, swoją ceramiką i projektując wnętrza o których ktoś marzył!”

 




Koncert 9 lipca 2006

MELODIE POŁUDNIOWYCH WINNIC

Beata Wardak – mezzosopran,

Leszek Świdziński – tenor,

Zespół La Boheme de Varsovie,

Małgorzata Góra – fortepian

WYSTAWA: Aldona Jabłońska-Klimczak – malarstwo

Co przedstawią nam artyści?
w I części:
1. Rodolfo Falvo – Dicitencello vuie
2. Pieśń neapolitańska – La Spagnola
3. G. Rossini – La danza
4. R. Leoncavallo – Mattinata (Poranek)
5. C. Saint-Saëns – aria Dalili z opery ,,Samson i Dalila”
6. G.Verdi, La donna e mobile – aria księcia z opery ,,Rigoletto”
7. N. Dostal, Bo w Barcelonie – aria z opery ,,Clivia”
8. A. Lara – Granada
9. G. Bizet, Habanera – aria z opery ,,Carmen”

w II części
10. A. Lara, Arrancáme la Vida – tango
11. G. Bizet, Seguidilla – aria z opery ,,Carmen”
12. Celito lindo – pieśń latynoamerykańska
13. E. Kálmán, Graj cyganie – aria Tassila z operetki ,,Hrabina Marica”
14. F. Lehár, Kiedy skrzypki grają – czardasz z operetki ,,Cygańska miłość”
15. E. Kálmán, Tłumy fraków – aria z operetki ,,Księżniczka czardasza”
16. E. di Capua – O sole mio
17. E. Kálmán, Gdzie mieszka miłość – czardasz z operetki „Hrabina Marica”
18. E. Kálmán, Ach jedź do Varasdin – aria z operetki ,,Hrabina Marica”

Powiedzonka:
O Rigoletto: Być może mają rację, ale nie mam pojęcia jakby to zrobić lepiej. (Giuseppe Verdi o krytykach „Rigoletta”)

O Carmen: Każdy wie, że „Carmen” jest jedną z najwspanialszych oper, jakie zostały napisane. Nikt o tym nie wiedział, gdy Bizet cieszył się jej stworzeniem. Ale gdy tylko umarł, wszyscy zaraz powzięli to przekonanie. Oto jak się z nim sprawy zawsze miały. (Victor Borge)

Sławny tenor o sobie: Nie urodziłem się tenorem. Musiałem naprawdę walczyć, aby otrzymać dobre oceny. Nie należę do tych śpiewaków, którzy otwierają swe usta i znajdują z miejsca górne „C”. (Placido Domingo)

O pieśniach: Przyczyna, dla której jedni ludzie śpiewają pieśni dla innych ludzi, to chęć wzbudzenia empatii, wyrwania słuchaczy z wąskiej muszli, w jakiej się zamykają oraz dzielenia własnego bólu i radości z innymi. (Haruki Murakami).

Czy wiecie kim była Hrabina Marica?
To bogata arystokratka, która boi się łowców posagów i dlatego ogłasza swoje fikcyjne zaręczyny z „Baronem Żupanem”. Gdy przyjeżdża do swego majątku wzrusza się cygańskim powitaniem i śpiewa arię „Gdzie mieszka miłość?” Sądzi, że jej wymyślony narzeczony nie istnieje, ale przecież arystokrata o takim nazwisku odnajduje się i przyjeżdża do majątku, gdzie funkcję rządcy przyjął zrujnowany Hrabia Tassilo. To on, podczas zaręczyn hrabiny śpiewa czardasza „Graj Cyganie …… na jedną noc szczęście mi zwróć”. Marica flirtuje ze swoim rządcą, ale przez nieporozumienie i jego obraża posądzeniem o interesowność. Przedtem jeszcze wysyła Żupana do Varasdin, bo ten może się ożenić tylko z biedną dziewczyną (taki zapis testamentowy). W końcu Żupan żeni się z biedną siostrą Tassila Lizą, a ten jednak z Maricą, bo jego dobra ciotka, księżna Cudenstein odkupiła rodzinne dobra i para jest już sobie równa majątkowo!

„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„`

Aldona Jabłońska-Klimczak, to osoba, której życie jest równe barwne jak obrazy, a miłość do zwierząt sprawia, że je szczególnie „uczłowiecza”. Jest z wykształcenia magistrem filozofii, co też znajduje jakiś wyraz w jej malarstwie. Z pasją oddawała się działalności opozycyjnej i politycznej, z pasją maluje. Podkreślmy, że w swoim życiorysie ma piękną kartę jako współzałożycielka Społecznego Towarzystwa Oświatowego.

Pani Aldona uważa, że „obrazy to wiersze pędzlem pisane”. Tak jak słuchając wierszy trzeba mieć chwilę na zastanowienie i pomyślenie, co kryje się za metaforą, również nad jej malarstwem trzeba trochę pomyśleć. Opłaci się. Obrazy mówią też wiele o malarce, choć trzeba umieć to rozszyfrować. Są to malarskie opowieści na temat dobra i zła, szczęścia, porządku świata, który stanowi jedność, a zwierzęta są wyposażone we własne życie duchowe.

Oglądając te obrazy nasuwa się porównanie z rajem – miejscem, gdzie człowiek żyje w harmonii ze zwierzętami, które czują jak on. A w tym raju są oczywiście anioły, choć niekoniecznie takie, jakie widzimy w kościołach.

Czy żyrafa może rozkwitnąć? Owszem, tak jak my wszyscy, gdy jesteśmy szczęśliwi, w zgodzie z sobą i naturą, mając zadowolonego anioła przy naszym boku.




Wpisy wg kategorii

Nadchodzące wydarzenia

  1. Koncert muzyki chrześcijańskiej. Wystawa: Anna Sławińska

    26 sierpnia @ 19:00 - 20:30
  2. Msza Polska Jana Maklakiewicza

    9 września @ 19:00 - 20:00